poniedziałek, 15 października 2018

Facebook chce nas rozdzielić!

monitor komputera facebook



Facebook chce nas rozdzielić! Facebook chce zniszczyć naszą relację! Facebook chce utrudnić Ci dostęp do wiedzy! Nie pozwólmy mu na to! 


Facebook tnie zasięgi fanpage'ów i przez to nie widzisz publikowanych przeze mnie treści. W dzisiejszym wpisie przedstawiam sposób, dzięki któremu w dalszym ciągu będziesz mógł korzystać z darmowej wiedzy mojej i innych internetowych twórców.

Facebook chce nas rozdzielić!


Od dłuższego czasu obserwowałem jak maleje ilość osób, do których docierały publikowane przeze mnie rzeczy na Facebooku. Jednak z początku nie zwracałem na to uwagi, gdyż zasięg i tak był spory. Jednak z biegiem miesięcy coraz częściej od znajomych słyszałem pytanie "dlaczego nic nie wrzucasz na FB?" i zacząłem obserwować zasięgi moich zdjęć i postów. Okazało się, że Facebook tak przykręcił śrubę, że publikowana przez wszystkie fanpage treść dociera do kilku procent osób, które je "polubiło".

O ile w przypadku takich osób i marek, które mogą pochwalić się setkami tysięcy osób, które to "lubią", publikowanie treści, które docierają do kilku procent odbiorców czyli np., do 40-50 tys. ludzi i tak jest fajne. O tyle w moim przypadku, gdzie fallowersów jest tylko kilkaset, tworzenie treści, która ostatecznie dociera do 20 osób jest denerwująca i mija się z celem.

Wszystko przez to, że Facebook jest pazerny na kasę! Bez kasy nie ma szans na dotarcie nawet do czytelników, którzy polubili dany fanpage i to według mnie nie jest w porządku!

Rozumiem, że Facebook musi zarabiać i nie widzę nic złego za płacenie platformie za reklamę i docieranie do innych ludzi, ale płacenie za to, żeby publikowane treści były widoczne dla osób, które kliknęły "Lubię to" to już lekka przesada.

Chcesz, aby ktoś widział twoje treści- płać!


Mogło się zdarzyć, że polubiłeś moją stronę na Facebooku (lub jakąś inną), aby być na bieżąco informowanym o nowych publikacjach i aby być bliżej twórcy, jednak dzięki prowadzonej przez Facebooka polityce reklamowej może okazać się, że nie docierają do Ciebie wszystkie informacje.

Efekt tego wszystkiego jest taki, że Ty klikasz "lubię to", bo liczysz na fajne treści, ja klikam "opublikuj", gdyż chcę Ci coś przekazać, ale ostatecznie nie możemy się ze sobą spotkać, gdyż pomiędzy nami staje Facebook (który przecież miał być platformą do komunikacji) i każe mi za spotkanie z Tobą zapłacić.

Gdybym chciał coś Ci sprzedać to pewnie zapłaciłbym platformie za reklamę, ale w przypadku, gdy dzielę się z Tobą darmową wiedzą, abyś mógł poprawić stan swoich finansów, to nie chcę wydawać na to pieniędzy.

 Sposób na obejście systemu.


Jest jednak pewien sposób, dzięki któremu możliwe jest odejście tego złodziejskiego systemu i na szczęście nie jest on praco- ani czasochłonny. To zaledwie kilka kliknięć!

Jeśli więc zależy Ci na otrzymywaniu powiadomień ode mnie (lub innych internetowych twórców, gdyż sposób ten działa na każdym fanpage'u) możesz samodzielnie spowodować, że publikowane treści nie będą Cię omijały.

Wystarczy, że wejdziesz na fanpage Stabilizacji Finansowej, następnie najedziesz kursorem na ikonkę "OBSERWOWANIE", klikniesz myszką po czym z menu, które się rozwinie wybierzesz opcję "WYŚWIETLAJ NAJPIERW" (powinien się przy niej pojawić "ptaszek").





Nie wiem na ile zda się cały ten zabieg, ale chyba powinno być dobrze i już nie powinny umykać Ci publikowane przeze mnie porady.


A jeśli i to nie zda egzaminu, albo gdy władze Facebooka jeszcze bardziej przykręcą śrubę, zapisz się na Newsletter i otrzymuj powiadomienia o nowych artykułach prosto na swojego maila.


Trzymaj się ciepło i do następnego!


Pozdrawiam/Wojtek

2 komentarze:

  1. Niestety od znajomych wiem, że ten trick co pewien czas należy powtarzać, bo FB resetuje to ustawienie :-(

    Ja mam kilka jeszcze innych patentów na zasięgi na FB. NP. publikuję zdjęcie, dodaję opis i dopiero na koniec dodaję link do wpisu na blogu (lub wrzucam go w pierwszym komentarzu pod postem). Takie posty mają nieco większy zasięg niż podpięcie linka z zaciągnięciem grafiki z bloga. I ogółem - nie wiem, czemu - pionowe zdjęcia jakoś lepiej mi konwertują od poziomych. A zawsze słyszałam (przynajmniej przez ostatnie kilka lat), że powinno być odwrotnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm piszesz ciekawe rzeczy. Będę musiał poeksperymentować. Zobaczę jaki przyniesie to efekt.

      Usuń