piątek, 6 kwietnia 2018

Powrót po dłuższej przerwie.

trawka


Mam dla Ciebie pewną wiadomość. Chciałbym wytłumaczyć Ci moje zniknięcie.

Pewnie myślałeś już, że rzuciłem blogowanie w diabły i zająłem się czymś innym. Zwłaszcza, że ostatnio rozważałem rezygnację z pisania (pisałem o tym w TYM artykule). Ale to nie to! Tak łatwo nie odpuszczę. Jeszcze trochę mam do napisania. Z resztą takie odejście bez pożegnania byłoby niegrzecznością w stosunku do Ciebie i innych czytelników, który od czasu do czasu odwiedzają moją stronę.

Powodem mojej dłuższej nieobecności była zwyczajna awaria komputera, na którym pracowałem. Będąc na statku, podczas szalejącego na Bałtyku sztormu, pisałem właśnie kolejny artykuł, gdy nagle na mojego laptopa spadł odświeżacz powietrza, który stał na półce znajdującą się nad moją głową. Pech chciał, że udeżenie rozwaliło matryce i laptop stał się bezużyteczny. 

popsuty laptop


Po powrocie do domu, kupiłem jednak "nowy" sprzęt i zająłem się odzyskiwaniem danych z dysku zepsutego laptopa, a trochę się tego uzbierało. 

Musiałem wgrać na nowo pakiet office, aby móc pisać teksty i tworzyć tabele, musiałem zainstalować programy graficzne i do obróbki wideo itp. Ale teraz już mam chyba wszystko czego mi potrzeba i wracam do gry!

nowy laptop


Dokańczam właśnie artykuł, który pisałem w podczas pamiętnego sztormu, więc nie później niż za kilka dni powinien ukazać się na blogu nowy materiał. 

Mam nadzieję, że nie spisałeś mnie na straty i dalej będziesz tu zaglądać, a ja postaram się w dalszym ciągu dostarczać Ci wartościowe informacje.

Do zobaczenia za kilka dni!

Pozdrawiam/Wojtek

1 komentarz:

  1. Czasami zrobienie sobie takiej przerwy jest konieczne, żeby wrócić w nowym wcieleniu, odświeżonym i z nowymi pomysłami na bloga.

    OdpowiedzUsuń